Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Bolesławiec
Bitwa na mokradłach

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
Spotkanie księcia Bolesława Chrobrego z cesarzem Ottonem III w Iławie - niegdyś samodzielnej wsi, a obecnie dzielnicy Szprotawy – rozpoczęło ich wspólną pielgrzymkę na Zjazd Gnieźnieński. Nasz przyszły król, koronowany dopiero dwadzieścia pięć lat po tym historycznym wydarzeniu, odniósł już wtedy wielki sukces.
Bitwa  na  mokradłach

Bitwa  na  mokradłach
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.Bitwa  na  mokradłach
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.Bitwa  na  mokradłach
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.

Musiał to przyznać nawet niechętny Polakom niemiecki kronikarz Thietmar, pisząc: „trudno uwierzyć i opowiedzieć, z jakim przepychem przyjmował wówczas Bolesław cesarza i jak wiódł go przez swój kraj aż do Gniezna. Gdy Otto ujrzał z daleka upragniony gród, zbliżył się doń boso ze słowami modlitwy na ustach. Tamtejszy biskup Unger przyjął go z wielkim szacunkiem i wprowadził do kościoła, gdzie cesarz, zalany łzami, prosił świętego męczennika o wstawiennictwo, by mógł dostąpić łaski Chrystusowej.”

Niemiecki władca, kierowany zapewne potrzebą szczególnie serdecznego okazania szacunku i przyjaźni, w pewnym momencie swój cesarski diadem nałożył na głowę polskiego księcia, nazywając go „bratem i współpracownikiem cesarskim”.

Niestety – życzliwy klimat tamtego, epokowego wydarzenia, przed stuleciami ugruntowującego polską państwowość w zgodzie z germańskimi sąsiadami, skończył się wraz z przedwczesną śmiercią młodego niemieckiego cesarza.

Po zgonie Ottona III nowy władca, Henryk II, wszczął wieloletni cykl wojen z Polską. ‎W trakcie jednej z kampanii, prowadzonej przez niego w roku 1015, wojska cesarskie, wspomagane przez wasali czeskich i najemników wieleckich, zostały zmuszone do odwrotu. Wtedy ich doborowe szeregi rozgromili wojowie Chrobrego.

Długotrwałe, wnikliwe badania pozwoliły na wysoce prawdopodobne ustalenie miejsca, gdzie doszło do brzemiennego w skutki starcia polskich łuczników z germańską ariergardą. Wiele wskazuje na to, iż były to okolice małej wsi Lubiechów, leżącej w powiecie żagańskim. Bój ten nazywany jest bitwą w Lesie Dziadoszyców.

Lubiechów w linii prostej od Świętoszowa oddziela niespełna dziesięciokilometrowy pas zwartego kompleksu leśnego. Nazwa tej wsi pojawiła się w źródłach pisanych około roku 1606 jako „Luebicha”, ale jej początki sięgają najpewniej okresu znacznie wcześniejszego. Przez wieki była ona częścią dóbr, należących do właścicieli Małomic.

Przed stuleciami obszar ten zasiedlało plemię Dziadoszyców, zwanych też Dziadoszanami. W 1413 roku przez ziemię małomicką poprowadzono granicę pomiędzy księstwami głogowskim, żagańskim i jaworskim. Do dzisiaj są tam relikty legendarnych Wałów Śląskich, najdłuższego zabytku archeologicznego Europy Środkowo-Wschodniej.

Za południowymi rogatkami Lubiechowa rosną rozległe bory, poprzecinane tajemniczymi, niedostępnymi bagnami, które w miejscowej ludności wywoływały niegdyś lęk. Stąd brały się też legendy o żyjących w  niej różnych strzygach i upiorach.

Wspomniany kronikarz Thietmar odnotował, iż 1 września 1015 roku, wojska cesarza Henryka II, zagrożone okrążeniem przez siły polskie, musiały odtrąbić paniczny odwrót. Znaczna część germańskich napastników w popłochu uchodziła przez zabagnione tereny po układanych jako pomosty pniach ścinanych naprędce drzew. Rejteradę ubezpieczała tylna straż. Ponoć jej szeregi tworzyli najznamienitsi rycerze, dowodzeni przez ważne osobistości – między innymi biskupa magdeburskiego Gerona, saskiego palatyna Burcharda oraz margrabiego Gerona.

W puszczy czekali na nich zaczajeni przy bagnisku polscy łucznicy, którzy obsypali strzałami najeźdźców, po czym ruszyli do ataku. Mimo zaciętego oporu Niemców i strat po stronie polskiej uderzenie wojów Chrobrego zniosło obronę wroga. Arcybiskup Gero i ranny palatyn Burchard ledwie uszli z życiem. Polegli grafowie Gero i Folkmar oraz wielu najprzedniejszych rycerzy.

Śmierć poniosło ponad dwustu Niemców. Inni byli ranni, część trafiła do niewoli – a niektórzy cesarscy podwładni najzwyczajniej zwiali z pola bitwy. Sukces, odniesiony w Lesie Dziadoszyców, był efektem znakomitego, zresztą nie jedynego, manewru Bolesława Chrobrego w tej kampanii. Dzisiaj stosunkowo niewiele pisze się o nim w dużych opracowaniach historycznych, wypada więc choćby wspomnieć, iż w ustaleniu miejsca starcia pomogły badania lokalnego stowarzyszenia regionalistów, działającego przy szprotawskim muzeum.

Odwiedzając niewielki Lubiechów miejmy świadomość, iż w okolicach tej wsi doszło przed wiekami do wydarzenia, wpisanego złotymi zgłoskami w historię naszej Ojczyzny.


Zdzisław Abramowicz



o © 2007 - 2022 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl
Dzisiaj
Środa 29 czerwca 2022
Imieniny
Pawła, Piotra, Salomei

tel. 660 725 808
tel. 512 745 851
reklama@otomedia.pl

Nieruchomości we Wrocławiu