Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk


Politechnika w służbie dziesiątej muzy

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
Politechnika Wrocławska podpisała umowę z Centrum Technologii Audiowizualnych (CeTA), dzięki której studenci mają dostęp do nowoczesnych technologii. Są już pierwsze efekty tej współpracy – student Jan Gajos zbudował dla CeTA innowacyjne gimbale.
 Politechnika w służbie dziesiątej muzy

 Politechnika w służbie dziesiątej muzy
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć. Politechnika w służbie dziesiątej muzy
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć. Politechnika w służbie dziesiątej muzy
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.

Są to urządzenia, które ułatwiają pracę operatorom kamer i fotografom dzięki stabilizacji obrazu. Niwelują wszelkiego typu drgania związane np. z poruszaniem się operatora, dzięki czemu obraz staje się płynny i stabilny.

Jan Gajos jest studentem kierunku Automatyka i Robotyka na Wydziale Elektroniki naszej uczelni, a gimbale konstruuje w ramach obowiązkowych praktyk studenckich.

– W Centrum mieliśmy zajęcia w trakcie semestru i gdy zobaczyłem całe zaplecze techniczne, to pomyślałem, że fajnie byłoby tu trafić. Złożyłem wniosek o przyjęcie na praktykę i się udało. Jestem bardzo zadowolony, bo praca tutaj daje duże możliwości – mówi student Wydziału Elektroniki.

Pierwotnie miał przygotować jeden gimbal, ale okazało się, że potrzebne będą jednak dwa modele. Pierwszy, mniejszy przeznaczony jest do aparatów i kamer o wadze do 5 kg. Do drugiego, znacznie większego będzie można zamontować kamery o wadze do 8 kg.

– Gimbale są zbudowane z włókna węglowego, z którego wykonano nie tylko rurki o średnicy 25 mm, ale także elementy łączeń. Wszystkie części metalowe wykonane są natomiast z aluminium. Całość jest lekka, ale po zamontowaniu silników waga urządzenia znacznie wzrasta, dlatego podczepiamy je do specjalnych stelaży - kamizelki ze stabilizatorami, co bardzo ułatwia pracę operatorowi – tłumaczy Gajos.

Urządzenia są na tyle uniwersalne, że mogą być wykorzystywane zarówno przez operatorów filmowych jak i telewizyjnych. Każdy użytkownik może je spersonalizować w zależności od swoich potrzeb, a wszystko to dzięki zastosowaniu specjalnego, 32-bitowego sterownika.

– Można np. regulować opóźnienie i prędkość obrotu kamery, jest także przycisk powodujący spojrzenie kamery w dół i jej powrót do pozycji wyjściowej. Można również zamontować joystick i sterować kamerą bez konieczności poruszania się – dodaje młody konstruktor.

Obecnie gimbale są jeszcze w fazie testów, ale praca nad nimi powinna się zakończyć pod koniec sierpnia.

– Warto dodać, że zakup profesjonalnego sprzętu filmowego wiąże się zawsze ze sporym kosztem. Jeśli buduje się go samemu, można sporo zaoszczędzić i również osiągnąć zamierzony efekt – zakończył Gajos.


otomedia.pl



o © 2007 - 2022 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl
Dzisiaj
Sobota 28 maja 2022
Imieniny
Augustyna, Ingi, Jaromira

tel. 660 725 808
tel. 512 745 851
reklama@otomedia.pl

Nieruchomości we Wrocławiu