Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Wrocław
Natura przeciw drodze

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
Wschodnia obwodnica Wrocławia to trasa, dzięki której ma być mniej korków w mieście. Również mieszkańcy powiatu czekają na nią z utęsknieniem. Jednak kilka dni temu odpowiedzialny za jej budowę marszałek Andrzej Łoś wycofał ją z wieloletniego planu inwestycyjnego.

Obwodnica trafiła na listę rezerwową. A to oznacza, że nie powstanie w najbliższym czasie, mimo że marszałek Łoś jeszcze przed wyborami parlamentarnymi to obiecywał.

Mieszkańcy Wrocławia i okolic nie kryją niezadowolenia. - Ta obwodnica jest naszemu miastu potrzebna, jak rybie woda - mówi Józef Moniuszko, z Radwanic. - Teraz podróż ulicą Opolską i Krakowską to koszmar. W godzinach szczytu w ogóle nie da się normalnie jechać! A jeszcze gorzej jest w Radwanicach. Tam problemem jest w ogóle wyjazd z którejś z bocznych dróg na główną. Mam nadzieję, że jednak obwodnica powstanie... I to szybko.

- Nasze stanowisko w tej sprawie jest takie samo od dłuższego czasu - mówi Marcin Szuchta, rzecznik prasowy marszałka. - Nie mamy pieniędzy na budowę obwodnicy. Liczyliśmy na środki z Unii Europejskiej. W sierpniu okazało się jednak, że - w przypadku budowy obwodnicy - będziemy musieli sami inwestycję finansować. Minister Rozwoju Regionalnego Grażyna Gęsicka poinformowała nas wtedy, że na terenach zawartych w unijnym programie ,,Natura 2000” (a obwodnica ma być budowana właśnie na takich obszarach) nie mogą być prowadzone inwestycje współfinansowane przez Brukselę - tłumaczy rzecznik Szuchta.

W ramach programu ,,Natura 2000” zostały wyznaczone miejsca, gdzie występują gatunki zwierząt i roślin o szczególnej wartości. Unia Europejska wymaga, aby przy inwestycjach w takich rejonach środowisko naturalne nie zostało zubożone. Czyli, w przypadku inwestycji drogowej w takim miejscu, należałoby zrekompensować to, co zostało zniszczone podczas prac. Tymczasem, jeśli chodzi o tereny, na których ma powstać obwodnica, zagrożone gatunki zostały już wskazane przez ekologów, ale listę musi jeszcze zweryfikować rząd. Dopiero po weryfikacji i zatwierdzeniu listy można liczyć na współfinansowanie obwodnicy przez Unię.

- Na chwilę obecną nie mamy odpowiednich środków, aby z własnej kieszeni wydać pieniądze na budowę obwodnicy. Liczymy jeszcze na pomoc rządu w tej sprawie. Nie da się ukryć, że wschodnia obwodnica jest bardzo ważna... Mamy nadzieję, że powstanie przed Euro 2012. I zapewniam, że to nie jest tak, że nic nie robimy w sprawie tej inwestycji. Pracujemy nad projektami, wykupujemy grunty - kończy rzecznik Marcin Szuchta.


Józef Moniuszko liczy, że wschodnia obwodnica Wrocławia powstanie jak najprędzej WFP

Tymczasem Grzegorz Roman z wrocławskiego magistratu, który jest pomysłodawcą wschodniej obwodnicy Wrocławia, uważa że program ,,Natura 2000" nie stoi na przeszkodzie budowy drogi. Według Grzegorza Romana po prostu drogi wojewódzkie (a taką ma być wschodnia obwodnica) mają być finansowane ze środków wojewódzkich. Dlatego też marszałka na to nie stać. Natomiast są prowadzone starania, aby zamienić przynależność trasy na krajową. I wtedy budowę finansowałby rząd. Jednak, nie jest to takie proste i wymaga czasu.

- Na wschodnią obwodnicę Wrocławia liczą wszyscy. Mieszkańcy, kierowcy... Bez niej system komunikacyjny miasta będzie po prostu upośledzony. Inna sprawa, że np. dyrekcja Toyoty z Jelcza - Laskowic, miała zapewnione gwarancje rządowe, że ta trasa powstanie. Na chwilę obecną nie widać zdecydowanych ruchów, nie można liczyć, że budowa wystartuje w najbliższym czasie - mówi Grzegorz Roman, dyrektor departamentu architektury i rozwoju, w Urzędzie Miejskim we Wrocławiu.

Tymczasem radny Prawa i Sprawiedliwości Paweł Hreniak ma inne zdanie na ten temat. - Całkiem niedawno marszałek Łoś obiecywał, że obwodnica powstanie. Jednak, wraz ze skończeniem kampanii wyborczej, skończyły się marzenia na szybką budowę. Na chwilę obecną nie wiadomo, kiedy trasa powstanie. Nie wierzę, że przed mistrzostwami Europy w 2012. Dla przykładu - zachodnia obwodnica ma powstać w 2010 roku, ale tam już są przeprowadzane przetargi. Najbardziej oburzające w tej całej sprawie jest to, że marszałek Łoś m.in. na obietnicach związanych z obwodnicą, budował swoją pozycję wśród wyborców.

Swojego niezadowolenia nie ukrywa również Andrzej Wąsik, starosta powiatu wrocławskiego. – Jest to droga służąca przede wszystkim mieszkańcom Wrocławia, mimo że przebiega tuż za granicą miasta, na terenie powiatu – uzasadnia. – Wielu ludzi pracowało nad jej budową, zrealizowano wiele prac planistycznych. Inwestycja już pochłonęła 30 mln zł i szkoda, by te pieniądze poszły na marne. Nie zapominajmy też, że dokonano wykupu wielu gruntów. A przede wszystkim obwodnica miała być alternatywą dla autostrady.

Starosta przyznaje, że nie jest pewien intencji marszałka województwa i radnych sejmiku. Ma zamiar spotkać się w sprawie obwodnicy z Patrykiem Wildem, członkiem zarządu województwa dolnośląskiego.


Marcin Torz, MW



o © 2007 - 2022 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl
Dzisiaj
Wtorek 24 maja 2022
Imieniny
Joanny, Zdenka, Zuzanny

tel. 660 725 808
tel. 512 745 851
reklama@otomedia.pl

Nieruchomości we Wrocławiu