Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Wrocław
Oto dziewczyny na wiosnę!

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
Agnieszka, szatynka (26) i Ola, brunetka (24) to wrocławianki, które robią zagraniczną karierę jako modelki. Nam opowiadają o wadach i zaletach swojej pracy, a także o zagrożeniach i ryzyku z nią związanych. Sprawdź sam, czy obalają czy raczej potwierdzają stereotypy na temat modelek.

Obie start w zawodzie modelki zawdzięczają bardziej przypadkowi i zbiegowi okoliczności niż świadomemu dążeniu do celu.

- Pewnego dnia, gdy jadłam lody z koleżanką w jednym z centrów handlowych we Wrocławiu, podeszła do mnie pewna kobieta i zaproponowała pracę w agencji modelek. Miałam wtedy około 17 lat i wydało mi się to niezwykle śmieszne... „Ja modelka? Przecież one są chude jak patyk i głupie jak but”, pomyślałam wtedy (śmiech) – mówi Aleksandra Kisielewicz - Ale ta sama kobieta zaczepiła mnie znów rok później, znowu zupełnym przypadkiem, w trakcie moich zakupów z mamą w innym centrum handlowym. Pomyślałam: "dlaczego nie? nic nie tracę, a o takim zaproszeniu marzą wszystkie moje sąsiadki. Może to przeznaczenie” (śmiech).

Agnieszka Beutel została zauważona w jednym z wrocławskich klubów, na imprezie. Na początku była niezainteresowana propozycją, ale za namową bliskiej osoby postanowiła spróbować. Teraz mieszka i pracuje w Dubaju.

- Moja przygoda z modelingiem zaczęła się na studiach, więc pracowałam wtedy, gdy miałam czas i oferty z agencji, która mnie zatrudniła, jednak ograniczało się to jedynie do prac w Polsce i ewentualnie do kilkudniowych zleceń za granica. Nie mogłam sobie pozwolić na żadne kilkumiesięczne kontrakty z zagranicznymi agencjami. Gdy skończyłam studia, coś mnie tknęło, żeby spróbować choćby tylko dla zasmakowania, jak to jest. Byłam w pełni świadoma tego, że żadnej większej kariery z tego nie będzie, a raczej nowe doświadczenie i przygoda. Wyjechałam na dwa miesiące do Mediolanu, potem spędziłam miesiąc w Istambule. Ostatnim „przystankiem” był Dubaj, gdzie zamieszkałam – opowiada.

Zapytane o cechy charakteru przydatne w zawodzie modelki, odpowiadają podobnie. Wymieniają pewność siebie, o którą niełatwo, gdy jest się ciągle surowo ocenianym, ograniczoną ufność wobec osób, agencji i sytuacji, skromność, otwartość na poznawanie mnóstwa nowych ludzi, elastyczność i umiejętność szybkiej adaptacji, duży dystans do siebie i opinii innych.

- Na pewno ważna jest samoorganizacja. Ta praca to nawet po 10 castingów dziennie, a na każdym kilkaset dziewczyn z "konkurencji". To typowy obrazek z najlepszych Fashion Week w Paryżu czy Mediolanie. Trzeba na wszystkie zdążyć, na wszystkich czekać minimum godzinę i na każdym wyglądać idealnie. Podstawą jest też angielski i umiejętność radzenia sobie ze stresem w kryzysowych sytuacjach: na lotniskach, w pociągach, przy znajdowaniu adresów, których nie ma na mapie – mówi Ola, która zaczęła pracować we Wrocławiu, a nieco później w Paryżu, Seulu i Tokio. Teraz jej głównym miastem pracy jest Berlin.

Zgodnie przyznają, że praca modelki jest niestandardowa i trudno w niej o rutynę. Umożliwia poznanie wielu ludzi i sporego kawałka świata, ale ma też swoje wady. Trzeba być czujnym. Łatwo popaść w samo zachwyt albo przeciwnie – w kompleksy.

- Na pewno trzeba mieć pojęcie z kim się pracuje i być pewnym, że są to ludzie godni zaufania. Każda modelka ma tzw. „macierzystą agencję”, która organizuje jej pracę w kraju i wysyła ją na zagraniczne kontrakty . Zanim wybierze się agencję, warto zrobić na jej temat mały wywiad. Jeśli jest to sprawdzona i szanująca się agencja, to zadba, by wszystko inne też było w porządku – mówi Agnieszka.

- Nie wolno ugiąć się psychicznie pod wpływem częstej krytyki i mimo ciągłej zmiany otoczenia starać się nadal pozostawać sobą. Nie warto tracić kontaktu z rodziną i znajomymi, którzy czekają w kraju. Trzeba też uważać na facetów ze złotymi kartami kredytowymi i niepilnowane drinki, w których po powrocie z parkietu może być już cos więcej niż tylko szampan. Brzmi banalnie, jak z filmu, ale niestety to prawda – dodaje Ola.

Obie są w stałych, szczęśliwych związkach. Ola jest mężatką, a Agnieszka od dwóch lat związana jest z mężczyzną, którego poznała w Dubaju. Mówią, że modelki mimo rywalizacji potrafią przyjaźnić się ze sobą. Dużo więcej zazdrości odczuwają ze strony innych kobiet.

- Trzeba naprawdę dużo starań, by ludzie widzieli w nas coś więcej niż ładne oczy – przyznaje Agnieszka.


Marta Gołębiowska



o © 2007 - 2020 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl
Dzisiaj
Sobota 28 listopada 2020
Imieniny
Jakuba, Stefana, Romy

tel. 660 725 808
tel. 512 745 851
reklama@otomedia.pl
Ogłoszenia nieruchomości