Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Wrocław
Powalczyć w meczu przyjaźni

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
W najbliższą sobotę, 19 marca (godz. 17) piłkarze Śląska Wrocław zagrają z Lechią Gdańsk. Obie drużyny dobrze rozpoczęły piłkarską wiosnę, a stawką spotkania jest utrzymanie kontaktu z czołówką ekstraklasy.

11 meczów bez porażki pod wodzą trenera Oresta Lenczyka oraz wyjazdowe zwycięstwo 2:1 z Legią Warszawa sprawiły, że o Śląsku Wrocław zrobiło się głośno. W trzech wiosennych meczach zdobyli 5 punktów, co wcale nie jest wynikiem powalającym na kolana. Wrocławianie jednak bardziej niż rezultatami, postawą na boisku zdobyli uznanie rywali i kibiców.

Co ciekawe, ostatnie zwycięstwo w Warszawie z Legią było chyba najsłabszym meczem Śląska na wiosnę. Konsekwencja taktyczna w grze i ambicja, przy odrobinie szczęścia, wystarczyły do zwycięstwa. Trzeba jednak przyznać, że jeśli już gracze Śląska atakowali, to było widać pomysł na rozegranie akcji. Inna sprawa, że nie było ich szczególnie dużo. Tym bardziej godne podkreślenia jest, że dwie z nich udało się zamienić na gole, a kolejna zakończyła się (niewykorzystanym) rzutem karnym.

Spotkanie w Warszawie to już jednak historia. Teraz przed podopiecznymi Oresta Lenczyka mecz z Lechią Gdańsk. Na trybunach gwarantowane jest piłkarskie, a właściwie kibicowskie, święto. A jak będzie na murawie? Jedno jest pewne – będzie to dla wrocławian bardzo trudne spotkanie. Lechia na wiosnę spisuje się jeszcze lepiej niż wrocławianie, zdobyła już 7 punktów (pokonała m.in. na wyjeździe Jagiellonię 2:1). Gdańszczanie mają tylko 2 punkty straty do drugiego miejsca w tabeli, a to oznacza, że w Gdańsku zaczynają walczyć o europejskie puchary.

Drugi problemem trenera WKS-u jest istny szpital w drużynie. Jak pierwszy kontuzji doznał Amir Spahić, którego na szczęście udanie zastąpił Mariusz Pawelec. Jeszcze przed meczem z Legią mięsień dwugłowy naderwał Remigiusz Jezierski. Z boiska przy Łazienkowskiej już w trakcie gry z powodu urazów musieli zejść Dariusz Sztylka, Marek Gancarczyk i Tomasz Szewczuk. Z Lechią na pewno nie zagra ten pierwszy.

Wszystko to powoduje, że trener Lenczyk, będzie musiał nieco przemeblować skład. Do tej pory żelazna jedenasta Śląska wyglądała jak na grafice. Co prawda, już w Warszawie doszło do dwóch zmian, gdzie Łukasza Gikiewicza zastąpił Tomasza Szewczuk, a Waldemara Sobotę - Marek Gancarczyk. Wydaje się, że wypoczęty Sobota wróci do podstawowego składu na mecz z gdańszczanami. Trudno wyrokować natomiast, kto będzie podstawowym napastnikiem. Jezierskiego wykluczyła kontuzja, Szewczuk jest poobijany, a dodatkowo w Warszawie nie zachwycił. Do wyjściowej jedenastki wróci więc Gikiewicz albo szansę dostanie rekonwalescent Argentyńczyk Cristian Diaz. Najmniejsze szanse ma Serb Ljubisa Vukelja, który być może trafi przynajmniej na ławkę rezerwowych.

Kto zastąpi Sztylkę? Prawdopodobnie będzie to, podobnie jak w Warszawie, Antoni Łuksiewicz. No chyba, że Orest Lenczyk po raz kolejny zaskoczy i da zadebiutować we wrocławskich barwach Rokowi Elsnerowi.


AS



o © 2007 - 2020 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl
Dzisiaj
Piątek 4 grudnia 2020
Imieniny
Barbary, Hieronima, Krystiana

tel. 660 725 808
tel. 512 745 851
reklama@otomedia.pl
Ogłoszenia nieruchomości