Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Wrocław
Rajdowiec może dostać dożywocie

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
Przeciwko rajdowcowi Krzysztofowi T. trafił do sądu akt oskarżenia o zabójstwo. Grozi mu nawet dożywocie.

Były rajdowiec śmiertelnie ugodził mężczyznę na skrzyżowaniu Hallera i Powstańców Śl. Wtedy na światłach doszło do kłótni między kierowcami dwóch samochodów – volkswagena busa (jechała w nim córka sprawcy) i skody. Po chwili nadjechał też mercedes, z którego T. miał wysiąść i ugodzić właściciela skody w plecy. Zaraz po tym mercedes i volkswagen bus odjechały z miejsca zdarzenia. Podróżująca w skodzie kobieta wezwała pomoc, ale ofiara zmarła na miejscu.

Ukrywał się, jednak ostatecznie policjanci wpadli na jego trop na os. Kosmonautów. Podczas zatrzymania Krzysztofa T. doszło nawet do pościgu i oddania strzałów ostrzegawczych. Poszukiwany listem gończym i europejskim nakazem aresztowania (podejrzewano m.in., że T. ukrywa się w Hiszpanii) sprawca uciekał i nie reagował na polecenia do zatrzymania się.

- W czasie ponad dwugodzinnego przesłuchania Krzysztof T. tłumaczył, że uciekł z miejsca zdarzenia, bo wpadł w panikę. Ukrywał się, bo jego zdaniem media w złym świetle przedstawiały jego osobę, jako zabójcę – przekazuje Małgorzata Klaus, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.

- T. nie przyznaje się też do zabójstwa. Zeznał, że po wyjściu z samochodu trzymał w ręku szpikulec do cięcia papieru, na który nadział się taksówkarz – dodaje Małgorzata Klaus.

Z jego zeznań wynika więc, że przyznaje się on do nieumyślnego spowodowania śmierci, ale nie do zabójstwa.

Co ustaliła prokuratura?

3 stycznia około wpół do 22 ofiara wraz z żoną jechała skodą, taksówką, ulicą Hallera w kierunku skrzyżowania z Powstańców Śląskich. Kierowała kobieta, a mężczyzna był pasażerem. Tą samą drogą w tym samym czasie jechał vw transporter z drugim mężczyzną i córką Krzysztofa T. Za nimi mercedesem jechał sam rajdowiec. Na skrzyżowaniu ulicy Hallera z ulicą Mielecką, gdy wszystkie pojazdy zatrzymały się na czerwonym świetle, doszło do kłótni pomiędzy kobietą kierującą taksówką, a mężczyzną, który siedział za kółkiem vw. Powodem było zajechanie drogi przez mężczyznę. Podczas sprzeczki kobieta wysiadła z auta i podeszła do vw od strony pasażera i szarpiąc klamkę otworzyła drzwi. Gdy zmieniły się światła, wszystkie auta ruszyły. - Jednak kobieta nadal była zdenerwowana całą sytuacją, więc jadąc prosto częściowo zajeżdżała pas, którym jechał vw - powiedziała Małgorzata Klaus. - Dojeżdżając do skrzyżowania ulicy Hallera z ulicą Powstańców Śląskich ustawiła się na pasie do skrętu w lewo, zatrzymując auto na czerwonym świetle. Na sąsiednim pasie ustawiły się mercedes z Krzysztofem T., a za nim vw. Wówczas z vw wyszedł mężczyzna, widząc to pasażer kierującej taksówką również wysiadł. Następnie został uderzony przez kierowcę vw dwa razy w twarz. Kierująca również wysiadła, lecz została odepchnięta przez mężczyznę z vw. W tym samym czasie z mercedesa wysiadł Krzysztof T., który z auta zabrał nóż. Podszedł do pokrzywdzonego i zadał mu cios w prawą stronę pleców. Następnie wrócił do swojego samochodu i odjechał. Za nim odjechał też VW

Teraz Krzysztofowi T. grozi kara więzienia na czas nie krótszy od lat 8, kara 25 lat pozbawienia wolności albo kara dożywocia.

Warto podkreślić, że to nie pierwszy taki wyczyn tego znanego kierowcy rajdowego. Pod koniec lipca ubiegłego roku na ul. Kowalskiej zaatakował innego kierowcę, który wyprzedził go na drodze. Z użyciem metalowego pręta oraz gazu pieprzowego napadł, a następnie pobił prowadzącego auto. Zdemolował również karoserię samochodu. Poszkodowany na szczęście nie odniósł poważniejszych obrażeń, ale uszkodzenia pojazdu wyceniono na 6 tys. złotych.

W grudniu, a więc miesiąc przed feralnym zdarzeniem na skrzyżowaniu al. Hallera i Powstańców Śląskich, do sądu trafił akt oskarżenia w tej sprawie, bo ze względu na szczególną szkodliwość społeczną czynu Prokuratura Rejonowa Wrocław Psie Pole wszczęła śledztwo z urzędu. Za pierwszy, lipcowy czyn – uszkodzenie ciała i mienia grozi T. pięć lat więzienia. Za drugi, styczniowy 25 lat za kratkami lub dożywocie.

Podejrzewany o zabójstwo Krzysztof T. to rozpoznawalna i popularna postać rajdów samochodowych. Z powodzeniem startował na trasach Dolnego Śląska i całego kraju. W 2000 roku zajął 10. pozycję w klasyfikacji generalnej mistrzostw Polski, był również mistrzem naszego województwa. Znajomi rajdowca tłumaczą, że w ostatnim czasie skomplikowało się jego życie prywatne. T. m.in. rozwodził się ze swoją żoną, a na początku stycznia miało dojść do rozprawy w sprawie podziału majątku.


aw



o © 2007 - 2020 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl
Dzisiaj
Wtorek 24 listopada 2020
Imieniny
Emmy, Flory, Romana

tel. 660 725 808
tel. 512 745 851
reklama@otomedia.pl
Ogłoszenia nieruchomości