Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Wrocław
Groza w tramwaju nr 4

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
- Przecież mogliśmy się udusić! - wykrzykiwali przerażeni ludzie wybiegający wśród kłębów dymu z tramwaju linii nr 4.

Godz. 18.50. Przystanek przy wieżowcach na Kazimierskiej. Grupka młodych „inteligentnych inaczej” rozsypuje pod ostatnim fotelem drugiego wagonu jakąś substancję, podpala i wyskakuje. Tramwaj rusza. Pojawia się ogień i kłęby czarnego, duszącego dymu. Podnosi się krzyk. Przerażeni ludzie rzucają się do okien, desperacko naciskają dzwonki alarmowe. Wewnątrz wagonu niczego nie widać. Zaczyna się tumult, panika. Tramwaj nabiera prędkości. Staje dopiero na następnym przystanku. Kilkanaście osób z krzykiem wybiega na ulicę. Przez okna i otwarte w końcu drzwi buchają kłęby dymu. Starsza kobieta wpada w histerię. Wszyscy kaszlą. Dwóch młodych mężczyzn wbiega do zasnutego jeszcze dymem wnętrza. Niewiele widać. – Tam jeszcze może ktoś być! Po chwili wyprowadzają starszego mężczyznę. Staruszek słania się na nogach, z trudem łapie oddech…

- Gdzie jest motorniczy!? Dlaczego nas nie wypuścił?! Co ty sobie myślisz?! Chciałeś nas tam udusić?! – wykrzykuje kilka osób. – Gdyby jechał ktoś chory, to by nie wyszedł żywy, dlaczego nie reagowałeś na dzwonki, co z hamulcem bezpieczeństwa? – agresja pasażerów rośnie. Motorniczy nerwowo rozmawia z kimś przez krótkofalówkę. Wysiada. – Czy komuś coś się stało? – wykrzykuje. – Jak śmiesz na nas krzyczeć, dlaczego nas nie ratowałeś!? – Ja pytam, czy ktoś ucierpiał, a nie odpowiadam na pytania.

Kilka osób wyraźnie zdenerwowanych kieruje się w jego stronę. – Jak śmiesz? Ja ci zaraz pokrzyczę na ludzi?! – słychać groźby. Motorniczy cofa się, wskakuje do środka. Tramwaj odjeżdża w stronę pętli na Biskupinie. Na przystanku grupka pasażerów gorączkowo relacjonuje wydarzenia. W powietrzu unosi się jeszcze swąd spalenizny. Powoli rozładowuje się kolejka unieruchomionych na kilkanaście minut tramwajów.


Red.



o © 2007 - 2020 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl
Dzisiaj
Poniedziałek 30 listopada 2020
Imieniny
Andrzeja, Maury, Ondraszka

tel. 660 725 808
tel. 512 745 851
reklama@otomedia.pl
Ogłoszenia nieruchomości