Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Wrocław
Ile przyjmie Grabiszyńska?

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
Dziś w nocy zamknięto odcinek od ul. Pereca do pl. Srebrnego. Zdaniem urzędników nie spowoduje to dużych utrudnień w ruchu.

Poniedziałek może być dla kierowców prawdziwym testem na wytrzymałość. Rozpoczyna sie remont ul. Grabiszyńskiej, a prace na Hallera jeszcze się nie zakończyły.

Przebudowa ulicy ma potrwać rok. Prace, które obejmą odcinek od pl. Srebrnego do ul. Pereca, podzielono na dwa etapy. Najpierw zostanie zamknięta część ulicy prowadząca w stronę Oporowa, a ruch w obie strony odbywać się będzie po drugiej jezdni. W kwietniu sytuacja się odwróci. Przez cały okres remontu ulicą Grabiszyńską nie będą jeździły tramwaje, a pasażerowie przesiądą się do autobusów. Dzisiaj swoje trasy zmieniły linie 4, 11, 14 i 74, natomiast linie 5 i 24 zostały zawieszone. Zamiast nich, miedzy pl. Legionów a Oporowem, będzie kursował autobus zastępczy 704. Sytuację na skrzyżowaniach ma nadzorować straż miejska i policja. W naszej ocenie rozpoczęcie remontu nie spowoduje dużych utrudnień w ruchu – twierdziła w zeszłym tygodniu Elwira Nowak z wydziału inżynierii miejskiej. - Przepustowość ul. Grabiszyńskiej będzie wystarczająca, część ruchu z powodzeniem przyjmie ulica Krucza.

Lepiej w korku niż bez wody

Zapewnienia były mało przekonujące zwłaszcza dlatego, że wciąż nie zakończyły się prace na ul. Hallera. Przypomnijmy, że przedstawiciele MPWiK ogłosili niedawno nowy, przewidywany termin zakończenia remontu wodociągów. Po „ końcu października” i  „końcu listopada” przyszedł czas na „koniec grudnia”. - Tym razem zrobimy wszystko, by udało się dotrzymać terminu – mówił na konferencji prasowej Arkadiusz Szczęśniak z MPWiK. Przypominał też, że miejskie przedsiębiorstwo jest tylko inwestorem, a nie wykonawcą zadania. Prace prowadzi firma Dringer & Scheidel i według Szczęśniaka to ona w dużym stopniu ponosi odpowiedzialność za opóźnienia. - Sposób zarządzania kontraktem przez wykonawcę budzi nasze poważne zastrzeżenia – mówił. - Czas przeznaczony na remont nie jest przez niego w pełni wykorzystywany, i to pomimo wysokich kosztów, jakie firma ponosi w związku z zajmowaniem pasa drogi krajowej. Na opóźnienia wpływają również „nieprzewidziane przeszkody techniczne”, w postaci niezinwentaryzowanych kabli i komór ciepłowniczych, których nie było na podkładach geodezyjnych. Rozumiem irytację mieszkańców tych rejonów Wrocławia i chcę ich wszystkich przeprosić – powiedział Szczęśniak. - Inwestycja jest jednak zbyt ważna, by prowadzić ją pobieżnie. Awaria wodociągów byłaby znacznie bardziej uciążliwa niż korki.

Cierpliwość ma granice

- Jak można twierdzić, że utrudnień nie będzie, skoro zwężone będą dwie główne ulice – mówi Agnieszka Gawłowska, mieszkanka bloku przy ul. Hallera. - Już teraz są tu gigantyczne korki. Wolę nie myśleć jak będzie w poniedziałek. Swoją opinię wyraził również prezydent Rafał Dutkiewicz. - Wrocławianie będą mieli kłopot i za to bardzo serdecznie przepraszam. Przez 2,5 do 3 tygodni będą nakładające się remonty nie na całej, ale na części Hallera. Bardzo za to przepraszam. To jest ewidentny błąd. Z tego powodu jeśli chodzi o MPWiK będą wyciągnięte konsekwencje - powiedział w piątek Radiu Wrocław.


Kornelia Trytko



o © 2007 - 2020 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl
Dzisiaj
Sobota 28 listopada 2020
Imieniny
Jakuba, Stefana, Romy

tel. 660 725 808
tel. 512 745 851
reklama@otomedia.pl
Ogłoszenia nieruchomości