Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Wrocław
Co jada Chick Corea?

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
Rozpoczął się 11. Wrocławski Festiwal Gitarowy. O gwiazdach imprezy oraz ich wymaganiach rozmawiamy z dyrektorem Krzysztofem Pełechem.

W zeszłym roku obchodziliście dziesiątą, jubileuszową rocznicę festiwalu. Jak oceniasz ten miniony czas?

Cieszę się przede wszystkim z rozwoju tego przedsięwzięcia. Zawsze starałem się zapraszać do Wrocławia znanych i dobrych muzyków. Przykładem są nazwiska takich gwiazd jak Paco de Lucia, który wystąpił w zeszłym roku, Tommy Emmanuel, dla którego Polska stała się już niemal drugim domem, Zoran Dukič i Aniello Desiderio - wystąpili dwukrotnie na festiwalu, Rolf Lislevand czy Martin Taylor. Inauguracyjny koncert tej edycji jest także wydarzeniem bardzo dużego formatu.

No właśnie - do Wrocławia przyjechali dwaj legendarni muzycy: Chick Corea i John McLaughlin z pierwszym wspólnym światowym tournee. Program tego koncertu owiany był podobno tajemnicą…

To prawda. Five Peace Band, bo oprócz Chicka i Johna grupę tworzą saksofonista Kenny Garret, basista Christian McBride i perkusista Vinnie Colauita zaprezentowali utwory, które nie znalazły się jeszcze na żadnej płycie. Stąd dla wszystkich ten koncert był wielką niespodzianką. Publiczność nie zawiodła, na koncert przyszły tłumy. Od dawna moim marzeniem było zaproszenie do Wrocławia trzech światowych gigantów gitary: Paco de Lucii, Al Di Meoli i właśnie McLaughlina.

Krążyły plotki o niecodziennych upodobaniach żywieniowych Chicka Corei.

Tak, chodzi o słynną, alkaliczną dietę Chicka. Mieliśmy spory problem ze znalezieniem ekipy cateringowej, która podjęłaby się przygotowania takich posiłków. Na szczęście udało nam się taką znaleźć i to na miejscu, we Wrocławiu. Nie tylko Corea, ale i McLaughlin to wegetarianie.

Które koncerty tegorocznego festiwalu są najbardziej godne polecenia?

Wszystkie, naprawdę (śmiech). Do 30 listopada odbędzie się dwanaście koncertów. Miłośnikom flamenco polecam Louisa Winsberga z grupą Jaleo. Bardzo się cieszę, że nareszcie udało mi się go zaprosić do Polski. W Oratorium Marianum z muzyką Vivaldiego wystąpi Krzysztof Meisinger i Capella Bydgostensis, a w Muzeum Narodowym Roman Viazovskiy i Petra Polackowa, laureatka konkursu w Krzyżowej. To tylko kilka z koncertów tegorocznego festiwalu. W ramach wydarzeń towarzyszących zapraszam na spotkanie z Louisem Winsbergiem czy do „kliniki lutniczej” Jarosława Biłana, który przywiezie ze sobą gitary.

Który z festiwali uważasz za najbardziej udany, który budzi w Tobie największy sentyment?

To trudne pytanie, bo wszystkie wspominam miło. Ale chyba najważniejsza była dla mnie pierwsza edycja, zrealizowana z rozmachem i przy dużym wsparciu mediów, które nie zapomniały o nas przez te wszystkie lata. Zresztą, wizerunek festiwalu zbudowany jest na nazwiskach artystów, które mówią same za siebie.

Dziękuję za rozmowę


Magda Wieteska



o © 2007 - 2020 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl
Dzisiaj
Czwartek 3 grudnia 2020
Imieniny
Hilarego, Franciszki, Ksawery

tel. 660 725 808
tel. 512 745 851
reklama@otomedia.pl
Ogłoszenia nieruchomości