Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Wrocław
Emocje do samego końca

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
BBTS Bielsko-Biała, eWinner Gwardia Wrocław, Cuprum Lubin i SPS Chrobry Głogów. Tak wygląda końcowa kolejność PKN ORLEN VOLLEY CUP 2020 im. Lecha Kaczyńskiego. Wrocławski turniej, który ma na stałe wpisać się w sportowy kalendarz krajowej siatkówki, został zamknięty meczem – godnym finałowej rywalizacji.
Emocje do samego końca

Emocje do samego końca
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.Emocje do samego końca
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.Emocje do samego końca
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.

W Hali Orbita w ciągu dwóch dni spotkały się cztery zespoły, z czego trzy z Dolnego Śląska. Jak się jednak okazało, ostatecznie wygrała drużyna… spoza dolnośląskiego terenu. Swoją dobrą passę ugruntował lider TAURON 1. Ligi, BBTS Bielsko-Biała. Bielszczanie najpierw odprawili rywala z PlusLigi, Cuprum Lubin (3:2), po czym w finałowej rywalizacji okazali się lepsi od gospodarzy. eWinner Gwardia była blisko wygrania turnieju na swoim terenie, ale w ostatecznym rozrachunku, wyjście z opresji ze stanu 1:2 w setach i równa końcówka tie-breaka, to nienajgorszy scenariusz. A twarda sportowa walka, z pomyłką sędziego w tle, niech będzie najlepszym podsumowaniem ostatniego meczu turnieju. Rozbudzając apetyty na przyszłość, czy to w przypadku kolejnych, turniejowych edycji, czy też na ligowym polu.

Warto również odnotować, że w meczu o trzecie miejsce, Cuprum Lubin wygrało w trzech setach z SPS Chrobrym Głogów. Wręczono również trzy nagrody indywidualne. Za półfinałowe zwycięstwo wyróżniony został środkowy eWinner Gwardia, Mateusz Siwicki. W meczu o trzecie miejsce najlepszym siatkarzem został za to wybrany Adam Lorenc z Cuprum Lubin. A finał należał już do Jarosława Macionczyka, który został zarówno MVP spotkania, jak i całego turnieju PKN ORLEN VOLLEY CUP 2020.

Krzysztof Janczak, trener eWinner Gwardia Wrocław:

– Wyszliśmy pierwszym składem i bardzo chcieliśmy wygrać finał turnieju. Byliśmy blisko i mogę być dumny z chłopaków. Zagrali na fajnym poziomie, oczywiście, nie ustrzegliśmy się też błędów. Ale zaangażowanie i wola walki – to było widać u całej drużyny. Nie wygraliśmy z BBTS, ale możemy być dobrze nastawieni na kolejny rok. Fajnie było pograć, spróbować się w takich warunkach. Finał był zagrany na niezłych obrotach i cieszę się, że mieliśmy taką możliwość turniejową. Fajnie by było, gdyby PKN ORLEN VOLLEY CUP na stałe wpisał się w kalendarz imprez sportowych we Wrocławiu.

Damian Wierzbicki, atakujący eWinner Gwardia Wrocław:

– Nasza postawa w finale to przeskok jakościowy w porównaniu z tym, co było dzień wcześniej. Zagraliśmy jak równy z równy z niepokonanym liderem naszej ligi. Co więcej, mieliśmy wielką szansę wyjść na prowadzenie w tie-breaku. Pomyłka sędziowska robi jednak swoje i nie wygraliśmy tego meczu. Ale nie ma co na to zrzucać, ważne, że zagraliśmy z tym rywalem, jak równy z równym. Pamiętajmy jednak, że nie ma co porównywać grania w turnieju towarzyskim do walki o ligowe punkty. Mistrzowskie nazwiska? Grać w koszulce z nazwiskiem Łasko na plecach, to dla mnie nobilitacja. Bardzo mnie to ucieszyło, kiedy zobaczyłem tę koszulkę po raz pierwszy.

Krzysztof Antosik, kapitan SPS Chrobrego Głogów:

– Przyjechaliśmy na turniej do Wrocławia po doświadczenie. Nikt z nas nie wyobrażał sobie, że będziemy uchodzić za jakiegokolwiek faworyta w turnieju. Dziękujemy za zaproszenie. Myślę, że w naszej drugoligowej batalii takie doświadczenie pomoże nam w walce o te cele, które sobie założyliśmy na koniec sezonu, czyli awans. Uważam że to fajna lekcja zwłaszcza dla młodszych kolegów z zespołu. Żeby zobaczyć, ile tak naprawdę trzeba, żeby być w takim miejscu, w którym są nasi rywale podczas tego turnieju. To tylko wydaje się takie proste.

Kamil Maruszczyk, przyjmujący Cuprum Lubin:

– Jedyne co mogliśmy zrobić, to wyjść i zatrzeć złe wrażenie po półfinale. Zabrakło w nim energii i woli walki na boisku. Nie można tego zrzucać na fakt przerwy świątecznej, bo każdy ją miał. Byliśmy na siebie źli, że w półfinale po wygranych setach zaczynaliśmy kolejną partię od kilkupunktowej przewagi rywala. Przed wtorkowym meczem powiedzieliśmy sobie, że wychodzimy i robimy wszystko, żeby nie wstydzić się za swoją dyspozycję. Staraliśmy się być maksymalnie skoncentrowani, wygrać jak najszybciej i to się udało.

Jarosław Macionczyk, rozgrywający BBTS Bielsko-Biała:

– W meczu z Lubinem wyszliśmy swoim pierwszym, optymalnym ustawieniem. Cuprum trochę inaczej, w końcówce to się pozmieniało. My skończyliśmy w potencjalnie innym zestawieniu, Lubin też rotował. Oba zespoły chciały wygrać ten półfinał. A finał? Podobny mecz jak w przypadku półfinału. Publiczności co prawda nie może być na trybunach, ale ta, która oglądała mecz w telewizji, mogła być zadowolona. Choć trzeba pamiętać, że jest to okres świąteczno-noworoczny. Trudno było wymagać optymalnej formy w rytmie ligowym. Turniej potraktowaliśmy szkoleniowo, fajnie, że go wygraliśmy, a dodatkowy powód do zadowolenia to fakt, że wszyscy mogli pograć.

Łukasz Tobys, prezes eWinner Gwardia Wrocław:

– PKN ORLEN VOLLEY CUP 2020 pokazał siatkówkę w wydaniu ligowych drużyn na antenie kanałów TVP, po raz pierwszy od przeszło siedmiu lat. Cieszymy się z tego wyróżnienia, zbieram dużo pozytywnych sygnałów odnośnie tego, jak wyglądała rywalizacja siatkarska w telewizyjnym obrazku. Z pewnością należą się tu szczególne podziękowania dla Ryszarda Czarneckiego. Wiceprezes PZPS udowodnił, że bardzo chce pomóc w odbudowie wrocławskiej siatkówki, dając możliwości. Reszta należy już do nas, a my na pewno chcemy wykorzystać szanse, które po latach zaczynają się pojawiać. Widać, że eWinner Gwardia z roku na rok stawia coraz bardziej poważne kroki.

FINAŁ

eWinner Gwardia Wrocław – BBTS Bielsko-Biała 2:3 (-23, 21, -18, 26, -14)

Gwardia: Lubaczewski (9), Siwicki (9), Gibek (12), Biernat (1), Frąc (14), Olczyk (7), Kołtowski (libero) oraz Wierzbicki (10), Durski, Nowik (6), Pietruczuk (11), Mihułka (libero).

BBTS: Macionczyk (4), Siek (10), Vicentin (13), Hunek (1), Krikun (9), Makowski (17), Marek (libero) oraz Kapelus (3), Jaglarski (libero), Cedzyński (7), Oniszk (7), Gryc (8).

MVP spotkania i MVP turnieju: Jarosław Macionczyk (BBTS).

W meczu o trzecie miejsce: Cuprum Lubin – SPS Chrobry Głogów 3:0 (22, 17, 17).


MP



o © 2007 - 2021 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl