Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Wrocław
Nosorożec indyjski przy wrocławskim Rynku

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
ZOO jest czynne! Będzie otwarte również w Wigilię i Sylwestra – podkreśla Radosław Ratajszczak, Prezes ZOO. Ogród chce się przypomnieć odwiedzającym i podjął właśnie współpracę z Kartikey Johri, honorowym konsulem Indii i właścicielem restauracji Masala, gdzie ZOO postawiło swoje świetlne figury.
Nosorożec indyjski przy wrocławskim Rynku

Nosorożec indyjski przy wrocławskim Rynku
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.Nosorożec indyjski przy wrocławskim Rynku
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.Nosorożec indyjski przy wrocławskim Rynku
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.Nosorożec indyjski przy wrocławskim Rynku
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.

Nosorożec i flaming, które pojawiły się na witrynie restauracji mają przypominać wrocławianom o ogrodzie zoologicznym. Normalnie figury te byłyby częścią wystawy, która stałaby już pod Afrykarium, ale z uwagi na pandemię ZOO musiało na razie zrezygnować z ekspozycji.

- Nie możemy zorganizować wystawy u siebie, więc korzystamy z uprzejmości właściciela restauracji Masala, aby pokazać figury. Okazja pojawiła się, gdy właściciel restauracji, który jest również konsulem honorowym Republiki Indii we Wrocławiu, został wolontariuszem Fundacji DODO. Poruszyła go nasza działalność na rzecz ochrony zwierząt i zapytał jak może nam pomóc. Zastanawialiśmy się nad tym i połączyliśmy kropki – zoo ma piękne figury zwierząt w magazynie, Masala wolną, przeszkloną przestrzeń, a Dodo szuka środków, by pomóc ratować dzikie zwierzęta w centrach rehabilitacji oraz parki i rezerwaty, gdzie mieszkają najbardziej zagrożone gatunki. Wszyscy możemy sobie pomóc – mówi Radosław Ratajszczak, prezes wrocławskiego zoo.

Wrocławskie zoo też nie ma lekko. Wiosną ogród był zamknięty przez 72 dni, a aktualna frekwencja spadła o 75 proc. w stosunku do poprzedniego roku. Najlepszą pomocą dla ogrodu są po prostu jego odwiedziny, bo mało kto wie, że ZOO jest czynne. Funduszy na reklamę zaś brakuje.

Pomóc postanowił Kartikey Johri. To znany wrocławski przedsiębiorca, wykładowca na Uniwersytecie Wrocławskim i Konsul Honorowy Republiki Indii, który działa na rzecz zacieśniania współpracy między Polską a Indiami. Od lat zaangażowany jest też, jako ambasador, w działalność organizacji Friends of India, która zajmuje się walką z ubóstwem i stwarza szanse kobietom oraz dzieciom w Tamil Nadu w południowych Indiach, wspierając podstawową edukację oraz inwestując w szkolenia zawodowe i rozwój umiejętności życiowych kobiet.

- Miałem okazję wielokrotnie odwiedzać wrocławskie zoo i wtedy zawsze z przyjemnością podziwiałem zwierzęta, zwłaszcza pochodzące z Indii. Wrocławskie zoo robi naprawdę dużo dobrego. Zacząłem interesować się działalnością ogrodu i okazało się, że wspiera wiele gatunków bliskich mojemu sercu. Postanowiłem przyłączyć się do tych działań, zapraszam do oglądania nosorożca indyjskiego i flaminga, które zamieszkały w restauracji Masala przy wrocławskim Rynku! - opowiada Kartikey Johri.

Szczególnie poruszyła go historia słonic indyjskich, które 60 lat temu zostały odłowione z natury, by trafić do cyrków w Europie, gdzie były przez lata krzywdzone. Teraz są na zasłużonej emeryturze, a pracownicy zoo przywrócili im spokój i część zaufania do ludzi.

- Pomyślałem, że muszę zrobić coś dla nich i fundacji DODO - dodaje Johri.

Pomóc DODO będą mogli też Klienci Masali. Restauracja aktualnie serwuje jedzenie tylko na wynos, ale każdy klient, przy odbiorze zamówienia, będzie mógł przekazać datek na fundację. Każda złotówka na ratowanie zwierząt zagrożonych wyginięciem jest bezcenna.

- Dostajemy wiele sygnałów z azjatyckich i afrykańskich organizacji pozarządowych, które zajmują się ochroną zwierząt, że ich sytuacja jest dramatyczna. Dochodzi do tego, że centra rehabilitacyjne, które zajmują się leczeniem, rehabilitacją i wypuszczaniem zwierząt do natury, nie mają środków nawet na jedzenie dla swoich podopiecznych. Kiedy więc Pan Kartikey Johri zaproponował, że zostanie naszym wolontariuszem i spróbuje nam pomóc, natychmiast się zgodziliśmy. Dodatkowo pomyśleliśmy, że połączenie działalności restauracji, która karmi ludzi z gromadzeniem środków m.in. na karmienie chorych zwierząt, jest idealne. Mam nadzieję, że wrocławianie otworzą serca i podzielą się z najbardziej potrzebującymi naszymi „braćmi mniejszymi” – mówi Marta Gondek, członek zarządu Fundacji Dodo.

Figury będą eksponowane do czasu ponownego otwarcia restauracji dla gości. Każdy darczyńca otrzyma również specjalne podziękowania za wsparcie, a zoo zapowiada konkurs z nagrodami na swoim fanpage na Faceboku na najciekawsze zdjęcia z figurami.


zoo



o © 2007 - 2021 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl